Czy znasz, Sroko Droga, przypadki, w których biżuteria miała szansę zaistnieć w przestrzeni publicznej inaczej niż skrząc się w witrynach sklepowych?

Poznaj Liesbet Bussche Belgijkę, która artystyczne działania skupia wokół tematu błyskotek w miejskim krajobrazie. Liesbet, jest z wykształcenia projektantem biżuterii i jubilerem, ale częściej niż za stołem złotniczym spotkasz ją na tętniących życiem ulicach. Testuje tam spostrzegawczość na detale wśród przechodniów.

W codziennym zabieganiu i bezmyślnym przemierzaniu tych samych tras, łatwo stracić wrażliwość na zmieniające się otoczenie. Przeoczyć gigantyczne charmsy rozwieszone na łańcuchach – barierach ulicznych, albo przejść obojętnie obok latarni zamienionej w stojak dla gigantycznego naszyjnika z pereł (świetlnych kul). Dlatego, miej oczy szeroko otwarte Sroko!

Gdy zobaczysz w miejskim krajobrazie: sztyfty, charmsy i szpilki od broszek w rozmiarze człowieka, wiedz że to „Urban jewellery”, projekt Liesbet sprzed kilku lat, który dziś doczekał się reaktywacji. Artystka mówi, że celem było przeniesienie błyskotek do sfery publicznej aby zaskoczyć tych, którym błyskotki kojarzą się wyłącznie z intymnym prezentem. Dodam tylko (pomijając już zupełnie artystyczny wymiar przedsięwzięcia), że foremka do babek z piasku w kształcie federingu (rodzaj zapięcia w formie rozciętego okręgu z zasuwką) to wymarzony wręcz prezent dla sroczych piskląt <3

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

W „Pearl necklace” artystka zamienia sztandarowy model parkowych latarni w stojak pod ogromny naszyjnik. Okrągły klosz występuje jako jedna z pereł w sznurze.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

W projekcie „Casually dropped pearl necklaces” Liesbet wyruszyła „w miasto” uzbrojona w plik białych plakatów. Na plakatach, obrysy naszyjnika z pereł o niedbałym ułożeniu. Rozwiesiła je na słupach ogłoszeniowych i murach, zakrywając przy tym inne kolorowe reklamy. Dzięki temu ich grafiki stały się ornamentem zdobiącym wyimaginowany naszyjnik. Wycięty kształt to nowa rama przyłożona do (wydawałoby się znanej na wylot) rzeczywistości.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Znasz Sroko, polską artystkę NeSpoon? Ona również tworzy swoje prace w przestrzeni miejskiej. Sama mówi o sobie, że działa na pograniczu sztuki ulicznej, ceramiki, malarstwa, rzeźby, biżuterii oraz, że uprawia sztukę pozytywną street art pod znakiem koniakowskich koronek. Swoje misterne prace maluje na ścianach, murach budynków lub tka w przestrzeni, jak pajęczą sieć. Niesamowita dokładność wykonania i szczegółowość wzorów wpisanych w zapomniane i zniszczone miejskie zakamarki, przywołuje skojarzenia z jubilerską precyzją. Spotkałaś kiedyś na swoim szlaku te charakterystyczne wzory, Sroko?

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.


Sroko Droga, skrobnij komentarz i daj znać, czy interesują Cię takie odniesienia do biżuterii w innych dziedzinach designu? Jeśli tak, chętnie ruszę tym tropem ponownie . 😉


 

Podoba Ci się? Podziel się!