Kiedy słyszę Tiffany zawsze mam przed oczami romantyczne zaręczyny, diamenty i małe, niebieskie pudełeczko, na którego widok pika serduszko każdej Sroki. Na wieść o premierze nowej kolekcji „HardWear” szybko wchodzę na stronę, aby przyjrzeć się błyskotkom, a tu zaskoczenie…. Złote kule, łańcuchy, kłódki, zero diamentów, subtelności i delikatności, z której znana jest marka, a nade wszystko Lady Gaga w prostej, jedwabnej koszuli spokojnie siedząca na fotelu. Czy Tobie też coś tutaj nie gra, Sroko? 😉

Nowojorska fabryka marzeń

„Tiffany reprezentuje ponadczasową, amerykańską biżuterię” mówi na wstępie do filmu promującego kampanię Lady Gaga, dostojnie przechadzając się po apartamencie. Istotnie, Tiffany jest jednym z najstarszych domów jubilerskich a jego historia rozpoczęła się dokładnie 180 lat temu w Nowym Jorku, kiedy Charles Lewis Tiffany zakupił pierwszy diament i wykonał z niego zjawiskową biżuterię.

„W Nowym Jorku rodzisz się wiedząc, że Tiffany jest najlepszy i to tam kreuje się marzenia” David Sims


Widząc zainteresowanie Nowojorczyków Tiffany zakłada flagowy sklep na słynnej Fifth Avenue – z wysokimi witrynami, złotym logo i słynną rzeźbą z zegarem nad drzwiami, który wyróżnia się na tle wyrastających dookoła drapaczy chmur. Klientów nie trzeba długo zachęcać – pierścionki z diamentami, kolie i broszki kuszą oczy przechodniów każdego dnia. Marka bardzo szybko zyskuje status fabryki marzeń, z której codziennie wychodzą mieszkańcy i turyści z całego świata trzymając w ręku torebeczkę w kolorze Tiffany Blue® (zupełnie się im nie dziwię!).

Jednak ten luksusowy dom jubilerski i stolicę sztuki, mody, drapaczy chmur i finansjery łączy coś więcej niż tylko położenie. Nowy Jork jest największą inspiracją dla projektantów marki a jego pochwałą stała się nowa kolekcja HardWear. Jednak jak oddać klimat miasta poprzez biżuterię?

Biżuteria ze skrzynki z narzędziami?

Złote kolczyki z trzema kulkami, naszyjnik w formie łańcucha, bransoletki zakończone kłódką czy pierścionki wyglądające, jakby zostały wykonane z metalu. Jak już pewnie widzisz Sroko HardWear ma w sobie więcej ze skrzynki z narzędziami niż kobiecej szkatułki. 😉 

Projektanci Tiffany’ego stworzyli minimalistyczną i zadziorną kolekcję, której główna inspiracją stała się nowoczesna kobieta Nowego Jorku – kreatywna, pewna siebie i non stop w biegu. Kobieta, która w biżuterii nie szuka wielokaratowych diamentów i kolorowych kamieni, ale czystej formy i designu. Idealnym uosobieniem biżuterii stała się Lady Gaga – ambasadorka kolekcji i bohaterka kampanii „Legendary Style”, ukazującej ikony stylu.

Elegancka Lady Gaga i zadziorna biżuteria

Nie wiem, czy ty też nie możesz uwierzyć przeglądając zdjęcia promujące kolekcję HardWear? Wydawało mi się, że skoro ambasadorką marki została Lady Gaga kampania będzie pełna ekscentrycznych póz i awangardowej scenografii, podczas gdy na zdjęciach widzimy piosenkarkę w spiętych włosach i czarnym golfie pozującą w apartamencie hotelowym. „Chcę wyglądać na tych zdjęciach ikonicznie” mówi w filmie artystka zwracając się w stronę rudowłosej legendy mody,

czyli Grace Coddington, byłej dyrektor kreatywnej amerykańskiego Vogue’a, która wraz z fotografem Davidem Simsem czuwała nad wizją artystyczną kampanii i wizerunkiem Lady Gagi.

Elegancka i pozbawiona scenicznego entourage piosenkarka pokazuje, że to nie biżuteria ma pierwsza przykuwać wzrok, ale kobieta, która ją nosi. Kolekcja HardWear została stworzona dla silnej, pewnej siebie i inspirującej indywidualistki, takiej która nie czeka, aż ktoś sprezentuje jej wymarzone błękitne pudełko z zawartością. „Kup ją i noś ją z dumą” – na tym według Lady Gagi polega romantyzm Tiffany’ego – na obdarowywaniu samej siebie. Nie trać czasu, droga Sroko! 😉 

Podoba Ci się? Podziel się!