Czy wiesz Sroko, że do powstania jednej sukienki Elie Saaba potrzeba 5 tysięcy cekinów i tysiąc kamieni szlachetnych? Tydzień mody Haute Couture to okazja, aby zanurzyć się w luksusie. Ręcznie układane kamienie, misternie plecione koronki i precyzyjne hafty. Czasem mam wrażenie, że suknie z tych pokazów mają więcej wspólnego z biżuterią niż z modą 🙂

W Paryżu projektanci zaprezentowali właśnie swoje propozycje na jesień 2017, natomiast ostatniego dnia przypadło święto biżuterii – pokazy Haute Joaillerie, czyli najbardziej luksusowych świecidełek! Teraz już chyba sama widzisz, że nie mogło nas tam zabraknąć – musimy Ci wszystko opowiedzieć!

Barokowa koronacja u Dolce&Gabbana

Ale zanim przeniesiemy się do Paryża musimy zrobić przystanek w Palermo, ponieważ w sercu Sycylii Dolce & Gabbana zorganizowali karnawał przepychu. Po czerwonym dywanie okalającym Piazza Pretoria szły modelki w sukniach z motywem barokowych plafonów, złoconych ornamentów i kolorowych piór. Pojawiły się wielkie kolczyki w kształcie cytryn, sznury pereł, ale nic nie przykuło bardziej uwagi niż… korony! Te najefektowniejsze pokazano na końcu – ponad metrowe z pióropuszem i kolorowymi kamieniami wprowadziły klimat brazylijskiego karnawału. Coś Tobie to przypomina Sroko?

Dolce & Gabbana uwielbiają czerpać z włoskiej kultury i tradycji, jednak ich marka jest przede wszystkim głęboko zakorzeniona w estetyce kościoła. Okres baroku jest im szczególnie bliski – złoto, wysadzane kamieniami krzyże i hafty to stałe elementy ich kolekcji. Bo czy nie przypomina to Tobie kolorowej procesji? 🙂 Jakby tego było mało podczas trwającego weekend wydarzenia goście (mówiąc goście mam na myśli 430 osób!) mogli wybrać się do Palazzo Gangi, aby z bliska przyjrzeć się wystawie Haute Joaillerie zaprojektowanej przez włoski duet. A gwarantuję Ci Sroko, że było na co popatrzeć 🙂

Rajski ogród Rodarte

Z gorącego słońca Sycylii możemy lecieć do Paryża, tutaj w klasztornym ogrodzie siostry Mulleavy zorganizowały swój pierwszy pokaz haute couture. Było dużo róż, konwalii i maków – zarówno tych prawdziwych jak i naszytych na sukienki. Koronkowe kreacje były niejako obramowane świeżymi kwiatami, które powpinano we włosy i w biżuterię – modelki miały na sobie bransoletki w formie złotych kokard i przepiękne wiszące kolczyki z sercami. Taka sceneria sama prosiła się o brawa na stojąco!

Powrót do elegancji u Chanel

Dech w piersiach zapierało również Chanel. Pewnie też głowiłaś się droga Sroko, jaką scenografię tym razem zobaczymy na najsłynniejszym francuskim pokazie – lodowiec? Lotnisko? Ku naszemu zdziwieniu natomiast w Grand Palais stanęła… Wieża Eiffela! A co do samego pokazu, czy Twoje spojrzenie też automatycznie zatrzymało się na tych gigantycznych perłowych kolczykach? Chanel to elegancja w najczystszej postaci, dlatego wzdychałyśmy na widok tweedowych kapeluszy i wielkiego powrotu klipsów!  
 

 

#CHANELHauteCouture #CHANELtower

Post udostępniony przez CHANEL (@chanelofficial)

Pokaz mody czy pokaz biżuterii?

Widziałyśmy zatem korony, pióropusze, diademy, kwiaty, perły… Mogłybyśmy po kolei analizować spektakularną biżuterię zaprezentowaną na pokazach, ale czy kreacje, które widziałaś na wybiegu droga Sroko same nie proszą się o uwagę? Haute Couture to przecież pochwała sztuki rzemieślniczej, ale przede wszystkim ręcznego zdobnictwa. Bo gdzie indziej jak nie w Paryżu znajdziemy mistrzów koronkarstwa i hafciarstwa?

Wystarczy, że spojrzymy na pokaz mistrza haute couture – Elie Saaba, kreacje, które widzisz na wybiegu były często wykonane z z tysięcy cekinów i kamieni szlachetnych! Projektant wie jak przenieść nas do bajkowego świata – jedwab, tiul, złote nici, a do tego diademy są tym, co przyciąga do zakupu arabskie księżniczki i srocze spojrzenia!


Jednak w przypadku mistrzowskiego zdobnictwa, świat mody nie przestaje mówić o jednym pokazie – Diora. Pośród zaprezentowanej na wybiegu klasyki w stylu lat 40 i 50 można było dostrzec zachwycające płaszcze z motywem kart tarota i sukienki z wyhaftowanymi przedstawieniami! Ich autorem jest jeden z najbardziej prestiżowych zakładów hafciarskich we Francji – Maison Vermont. 



Chylimy czoła przed rękodziełem! 🙂