Za kilka dni sklepy zaczną ubierać choinki, a czekoladki z okienek (kalendarza adwentowego) wypełnią oczekiwanie na Gwiazdkę. 😉 Potem będziesz ogrzewać dłonie na kubku z grzańcem, z którego najlepiej smakuje plaster pomarańczy nasączony winem i…. poczujesz ochotę na rzucanie piernikami w radio, gdy po raz enty puszczą „Last Christmas”. Nie muszę przykładać Ci ręki do czoła, to pierwsze objawy Świątecznej gorączki!

Wiesz jakie są kolejne? Przestaniesz liczyć kalorie na wigilijnych kolacjach i wpadniesz w panikę, że nie masz się w co ubrać na opłatek z rodzicami chłopaka. Jeśli jesteś singielką, w oczekiwaniu na całusa pod jemiołą będziesz wcinać mandarynki aby nie wyglądać jak szarpej w sylwestrowej kreacji. 😉

Na wróbla! Każda z nas przeżywa podobne emocje i dylematy. Dlatego żebyś złapała (w takich momentach) dystans opowiem Ci o tym, co rozwesela Srokę gdy ma fatalny dzień…

W dotyku przypomina bazie kotki. Jego długie uszy i głowa błyszczy setką malutkich kryształków. Zwisa wygodnie na pozłacanym łańcuchu. Kiedy jestem w ruchu, odbija się nóżkami i wygląda jakby kicał po torebce. Chodzi oczywiście o królika, brelok który dorwałam na stronie z błyskotkami ARTELIONI.

Futrzasta małpka z perełkami, serduszko z kokardą – modnych wzorów jest znacznie więcej! Za chwilę pokaże Ci jak prezentują się na trzech różnych torebkach. Ciekawa?

P.S.

Królika noszę do małej czarnej torebki. Poprawia mi humor. Mam nadzieję, że Ciebie też – taki brelok – będzie rozweselał. 😉










Wszystkie breloki znajdziesz na stronie ARTELIONI 


 

Podoba Ci się? Podziel się!