Wolę uznać, że nie ma w naszym gronie Sroki, która byłaby kompletnie nieświadoma istnienia zjawiska zwanego „wearables”. Pod tę definicję można podciągnąć praktycznie każde inteligentne urządzenie przeznaczone do noszenia na ludzkim ciele. Może to być smartwatch, inteligentna koszulka do fitnessu, czy nawet smart bikini, które doradzi Ci, kiedy powinnaś zaaplikować więcej kremu z filtrem na swoje srocze skrzydełka. Świat płatności również zainteresował się wearables. Powstały biżuteryjne cudeńka, dzięki którym za kawę w Starbucksie zapłacisz jednym gestem ręki z pierścionkiem.

Dziś zapraszam Cię na subiektywny przegląd tego, co dzieje się na rynku inteligentnej biżuterii.

Płacimy pierścionkiem

Według badań przeprowadzonych przez MasterCard, jedna czwarta Europejczyków oczekuje, że w przyszłości będzie płacić bezstykowo przy użyciu zegarka, bransoletki, breloczka do kluczy lub innego typu „wearables”. Powyższe statystyki to silny argument, dlatego banki oraz inni operatorzy płatności przyglądają się trendowi i tworzą projekty, które jeszcze kilka-kilkanaście lat temu wydawały się abstrakcją.

Weźmy na przykład australijski bank Bankwest, który właśnie wprowadził Halo pierścionek pełniący funkcję zbliżeniowej karty płatniczej. Bank oferuje nawet darmowy zestaw do zdefiniowania rozmiaru pierścionka. Innym przykładem jest pierścionek Kerv, którym możesz bezstykowo płacić w punktach sprzedaży akceptujących MasterCard, czy The Jewelry Payments Project najnowsza współpraca firmy technologicznej Qivos z markami biżuteryjnymi Folli Follie i Links of London. Prototypy The Jewelry Payments Project zostały przedstawione na Mobile World Congress w Barcelonie (26.02-1.03.2018) i jeszcze w tym roku będą dostępne w sprzedaży dla klientów w Grecji.

Piękna i inteligentna

Ale. Inteligentna biżuteria nie służy wyłącznie do dokonywania płatności. Pierścionek czy bransoletka może synchronizować się z Twoim telefonem i powiadamiać o nowych wiadomościach na Facebooku czy „lajku” na Twoim instagramowym koncie. Niektóre pierścionki można skonfigurować tak, by powiadamiały Cię tylko w przypadku kontaktu ze strony Twoich „Bardzo Ważnych Osób.” W ten sposób, siedząc na kawie z koleżanką nie musisz zerkać na telefon, a będziesz dostępna dla najbliższych.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Inne pierścionki pełnią funkcję fit trackerów – są w stanie zmierzyć ilość kroków, spalonych kalorii czy rytm Twojego sroczego serduszka. Monitorowanie snu, aktywności fizycznej, a nawet owulacji – to wszystko brzmi fantazyjnie, ale wielu osobom „wearables” kojarzą się z gadżetami, które być może potrafią wiele, ale mają dużo do nadrobienia w kwestii estetyki.

Otóż nie, droga Sroko! Coraz więcej producentów zauważa, że jeśli taka Sroka jak Ty ma nosić ów gadżet zarówno do dresu jak i wieczorowej kiecki, to musi on wyglądać bosko. Zdradzę Ci, że marka Ungaro przewidziała to już w 2015. Dowód? Stworzyła pierścionek o wielkości sygnetu, będący powiadamiaczem o kontakcie ze strony bliskiej osoby. Pierścionek inspirowany jest opakowaniem perfum Ungaro Diva z 1983 i jest dostępny w złocie lub srebrze z kamieniem do wyboru (w ofercie: topaz, onyks, opalit, szafir bądź rubin).

Błyskotki do spania

Bellabeat Leaf to moim zdaniem jeden z ładniejszych obecnie projektów inteligentnej biżuterii. Jest to gadżet monitorujący wybrane aspekty Twojego życia, takie jak sen czy cykle owulacyjne. Do tego wspomaga redukcję poziomu stresu poprzez programy medytacyjne i motywuje do ruchu poprzez wbudowane alerty aktywności. Zbudowany jest z kamiennego lub drewnianego kompozytu oraz stali nierdzewnej. Nie ma przeszkód abyś nosiła go na trzy sposoby: jako bransoletkę, zawieszkę lub klips do ubrania. Do tego oczywiście modna stylizacja i możesz, Sroko, ruszać na miasto. Leaf jest, rzecz jasna, powiązany z aplikacją mobilną, dzięki której będziesz miała bieżący wgląd w monitorowane dane.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Innym przykładem inteligentnego pierścionka jest Motiv (prosto z San Francisco) – tytanowy fitness tracker z wykończeniem w kolorze różowego złota lub stali. Motiv zmierzy, między innymi, Twój puls oraz czas snu. Dodatkowo, jest wodoodporny do 50 metrów. Jeśli ciekawi Cię jego wnętrze oraz to jak jest zrobiony to mam dla Ciebie film, w którym twórca pierścionka świetnie opowiada o genezie jego powstania:

A co romantyzmem?

Wearables to stosunkowo nowy świat. Pojawia się w nim sporo innowacyjnych projektów, z których część odnosi sukces, część zaś upada. Słyszałam o tatuażach, którymi można płacić, naklejkach na paznokcie służących do tego samego, czy dżinsach zintegrowanych z GPSem, które poprzez wibracje są w stanie pokazać drogę. W kwestii biżuterii spodziewam się co najmniej kilku rzeczy…

Po pierwsze, zawsze dążymy do miniaturyzacji. Projekty pojawiające się na rynku są coraz mniejsze i zgrabniejsze, więc kto wie, być może za jakiś czas będziemy mogły płacić przy użyciu małego, minimalistycznego pierścionka?

Po drugie, gadżety te stają się coraz bardziej popularne. Za jakiś czas nikogo nie będzie dziwiła Sroka machająca pierścionkiem przed terminalem płatniczym.

Po trzecie, jeśli spojrzymy na rozwój funkcjonalności telefonów komórkowych, ilość sposobów ich wykorzystania znacząco wzrosła od czasu pierwszego smartfona. Obecnie telefony są narzędziem multifunkcyjnym, często zastępującym portfel, kalendarz, aparat fotograficzny czy notes. Obserwując świat inteligentnej biżuterii łatwo jest zauważyć, że sporo projektów jest wyspecjalizowanych w zaledwie kilku funkcjach. Trudno mi wyobrazić sobie Srokę, no może poza absolutnymi sroczymi geekami, która nosiłaby kilka takich gadżetów naraz. A co, gdyby na rynku pojawił się pierścionek, łączący wszystkie te funkcje?

Hm, wyobraź sobie Sroko, pierścionek zaręczynowy, który powiadomi Cię o smsie od narzeczonego, albo subtelny wisiorek z brylantem od Tiffany’ego, który poprzez delikatną wibrację powiadomi Cię, że czas na chwilę relaksu?


Od praktycznej strony brzmi to całkiem fajnie, ale czy „wearables” nie odziera trochę biżuterii z romantyzmu? Do przemyślenia. 😉


 

Podoba Ci się? Podziel się!